Osoby Niepełnosprawne w Polsce mają swojego pełnomocnika w MRPiPS. To do niego trafiają zazwyczaj wystąpienia ON i tam też, przynajmniej w teorii, podejmuje się działania w celu skutecznego wsparcia ON i poprawy ich sytuacji.

Urzędnik MRPiPS, piorunochron, kwiatek w butonierce

Tak najprościej można określić kim faktycznie jest pełnomocnik. Jest on de facto urzędnikiem MRPiPS, osobą pozbawioną wpływu na realną sytuację osób niepełnosprawnych. Po części wynika to z zależności służbowej wobec Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej Elżbiety Rafalskiej, po części z typowej – wytworzonej u długoletniego urzędnika – postawy zachowawczej bierności. Wystarczy spojrzeć na stronę internetową  Pełnomocnika Rządu do spraw Osób Niepełnosprawnych. Dowiadujemy się z niej wielu bardzo ciekawych rzeczy: o otwarciu Warsztatów Terapii Zajęciowej w Świeszewie, o konferencji w sprawie Inauguracji projektu Dostępność Plus, o planie wsparcia ON, który do końca stycznia miało przygotować MRPiPS, o otwarciu wystawy prac podopiecznych Środowiskowych Domach Samopomocy oraz Warsztatów Terapii Zajęciowe. Jednym słowem publikowanie informacji czym zajmuje się MRPiPS i pokazywanie się na różnego rodzaju imprezach. Oczywiście najlepiej by wzmianki były publikowane w mediach. Informacji jaki praktyczny problem ON od początku do końca rozwiązał pełnomocnik szukać próżno, przynajmniej ja nie znalazłem.

Czego mi brak

Czym zaś nie zajmuje a zajmować się powinien zatrudniony w MRPiPS pełnomocnik? Powinien być on przede wszystkim rzecznikiem osób niepełnosprawnych, osobą gotową – dosłownie – walczyć dla nich. Jego głównym zadaniem powinno być opracowywanie merytorycznych zestawień poświeconych problemom ON i proponowanie rozwiązań, powinien on interweniować w każdej dotyczącej ON sprawie, powinien też pracować w sposób rzetelny i bezstronny. Obecnie bowiem nawet całkowicie prawdziwa informacja o pozytywnym trendzie w zakresie sytuacji osób niepełnosprawnych na rynku pracy zostaje wypaczona, tak by „mieć spokój”. Innymi słowy: napiszemy wyłącznie o 1% wzroście zatrudnienia ON, pominiemy zaś absolutnie rodzaj i jakość tej pracy. No ale trochę popsułoby pozytywny przekaz, że połowa ON pracuje za płacę minimalną, trudno by też wyjaśnić dlaczego ta aktywizacja obejmuje zawody unikane przez osoby pełnosprawne np. sprzątanie, ochronę, sortowaczy, pracowników fizycznych lub telemarketerów. No i jak wobec kilkuset lub kilku tysięcy miejsc pracy dla ON ma się milion etatów pracowników ze wschodu? Wypadałoby też wspomnieć jak pełnomocnik proponowałby sytuację poprawić, ale pomysłu brak, to wiem akurat ze swojej korespondencji z MRPiPS.

Czego oczy niewiedzą, tego pełnomocnikowi nie żal

Biuro pełnomocnika Rządu do spraw Osób Niepełnosprawnych nie wspomni też na swojej stronie, bo i po co, że w Aleksandrowie Kujawskim nowo wybrany radny, poruszający się na wózku inwalidzkim, nie mógł dostać się na sesje inauguracyjną z powodu niedostosowania budynku. W polu zainteresowania nie znalazł się też ZUS, który w 2017 r. zwolnił wieloletnią pracownicę z powodu utraty wzroku, akurat niedługo po podpisaniu porozumienia z PFRON o zwiększeniu zatrudnienia ON. Być może nawet ktoś w biurze pełnomocnika oglądał program TVN Uwaga, ale ponownie odwołując się do mojej korespondencji z MRPiPS,  na sygnały prasowe  z własnej inicjatywy nie reaguje się. Szkoda, że po tragedii w escape room’ie, w której zginęło kilka nastolatek, politycy na informacje medialne zareagowali błyskawicznie i stanowczo.  Widać więc, że działać można, ale trzeba mieć do tego odwagę i chęci.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *